|
Strona 10 z 24 Czytelnia: RozważaniaNiedoskonałość
Dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy nie opróżniła się według obietnicy, którą Pan wypowiedział przez Eliasza (1 Krl 17, 16)  |
By stać się Twoim przyjacielem, trzeba być odważnym. Trzeba mieć odwagę wdowy z Sarepty Syjońskiej by czynić to, czego wymagasz wiedząc, że po ludzku przerasta to moje siły, że po ludzku jest to działanie niedoskonałe, nie- wystarczające, za małe. Cóż za dziwna postawa, a może nawet pycha, by uwierzyć, że Ty możesz przemienić niedoskonały dar wdowy w źródło niewyczerpującego się pożywienia! Pycha, czy też pokora?
Wejść w przygodę wiary i przyjaźni z Tobą, to nie tylko uwierzyć, że jesteś, że istniejesz, że mówisz do mnie, ale to także uwierzyć, że chcesz mówić przeze mnie, choć tyle we mnie niedoskonałości, choć sam sobie wydaję się tak żałosny, tak nieznaczący. Chcesz w ten sposób oczyszczać mnie i uwalniać od moich zabezpieczeń i ludzkiego myślenia: by działać, mówić, świadczyć o Tobie tylko wtedy, gdy wydaje mi się to na miejscu i odpowiednie; tylko wtedy, gdy mogę po ludzku spodziewać się efektów; tylko wtedy, gdy mnie się wydaje, że ma to jakiś sens. Ileż w tym mego egoizmu i liczenia na siebie! Ileż w tym tchórzostwa, by nie stracić w oczach innych, a zarazem jak mało otwarcia na Twego Ducha, który przecież chce działać przeze mnie takim, jakim jestem i Który pewnie ma więcej wiary we mnie niż ja sam.
Panie, Ty umarłeś za mnie na krzyżu by dać mi życie i to życie w pełni. Wierzę w Twoją Miłość do człowieka, do mnie. Wierzę, że jest ona największym cudem i skarbem tego świata. Wierzę, choć trudno jest mi to wypowiedzieć głośno, że patrzysz na mnie z miłością i chcesz, abym na tej miłości skupiał swój wzrok i serce. Bo tylko wtedy będę umiał inaczej spojrzeć na siebie, na to, co trudno jest mi w sobie przyjąć i zaakceptować. Bo tylko wtedy będę umiał dziękować Ci za moje słabości i tylko wtedy będę umiał Ci służyć pośród mej niedoskonałości.
Panie ofiaruję Ci moje życie: mój niedoskonały dzban mąki, moją niewielką baryłkę oliwy. Spraw, bym oczami wiary dostrzegł i uwierzył, że są Ci potrzebne, że mają swoje miejsce w Twoim planie zbawienia świata. Spraw, bym nie zatrzymywał ich dla siebie w strachu przed opinią innych, lecz bym czynił z nich dar, który Ty będziesz przemieniać swoją miłością w miłą Tobie ofiarę tak, jak Ty zechcesz i kiedy zechcesz.
|