ECCC



 
Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Spis treści
Czytelnia: rozważania
2.Wrogość pokonana
3.Teraz
4.Milczenie
5.Prawdziwie wierzyć
6.Być
7.Strapienie
8.Miłość do świata
9.Upodobanie
10.Niedoskonałość
11.Ogień
12.Pierwszy
13.Boga narodzenie
14.Poznać Jezusa
15.Dom życia
16.Przyjdź
17.Troski
18.Ludzie jak drzewa
19.Chwila miłości
20.Równość
21.Wątpliwości
22.Przebaczenie
23.Nie lękaj się!
24. W Bogu


W Bogu

Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusa? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował (Rz 8, 35.37).

 

Nie istnieje żadna zewnętrzna rzecz, która może mnie odłączyć od Ciebie Boże. Tak! Jedyne co może mnie od Ciebie odłączyć to moja własna decyzja, to decyzja mego serca. Ale żadna rzecz sama w sobie nie ma tej magicznej siły, która by sprawiła w sposób automatyczny odłączenie mnie od Ciebie.

Pracuję, wykonuję codziennie mnóstwo różnych czynności. I gdzieś pośród całej mojej aktywności przychodzi do mnie ta jedna myśl: sukcesem jest to, abym pozostał Tobie wierny, abym pozostał z Tobą w łączności, abym po prostu był w Tobie. Czuję się zaskoczony tą myślą, bo przecież do tej pory wiele innych rzeczy było dla mnie sukcesem. Nawet zwykłe wywiązanie się z zaplanowej przez siebie pracy lub z czegoś, co obiecałem innym. O tak, to jest sukces! Jakże często u schyłku dnia oceniam jego wartość przez pryzmat tego, co zdziałałem, czego się nauczyłem, co zrozumiałem, co osiągnąłem. Cóż z tego, że człowiek cały świat zyska jeśli na swej duszy szkodę poniesie. Czym jest ta szkoda? Odłączeniem się od Ciebie, Panie. A przecież tyle razy modliłem się: Nie daj mi odłączyć się od Ciebie nie rozumiejąc znaczenia tych słów.

Mogę dokonywać wielkich dzieł w moim życiu, ale jeśli zabraknie miłości? Jeśli jej zabraknie, to odpadnę od Ciebie i będę wszystko widział ze swojej perspektywy. Już nie tak, jak Ty patrzysz na mnie, ale jak ja patrzę na siebie i na innych. A jeśli brakuje mi miłości to jest to zawsze patrzenie niepełne, ludzkie a nie Boże.

Cóż może mnie zatem odłączyć od Twojej miłości skoro żadna rzecz stworzona nie może tego dokonać? Tylko ja sam mogę podjąć w sobie taką decyzję. I w rzeczywistości podejmuję ją za każdym razem, gdy rezygnuję z prostoty bycia i gdy wpadam w złożoność pychy: chęci bycia kimś innym niż naprawdę jestem. Kimś lepszym, kimś ważniejszym, kimś piękniejszym, kimś bardziej...

Patrzę na Ciebie rozciągniętego na krzyżu i zaczynam rozumieć, że św. Paweł kiedy pytał się siebie cóż nas może odłączyć od Twojej miłości, to patrzył właśnie na Ciebie ukrzyżowanego. Bo właśnie na Krzyżu nie pozwoliłeś, aby utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz odłączyły Cię od Ojca. Nie! Trwając w cierpieniu i prześladowaniu odniosłeś pełne zwycięstwo. Twoje serce pozostało czyste, zjednoczone z Ojcem i współczujące dla nas, współczujące wszystkim ludziom, nawet swoim oprawcom. Wiem, że zapraszasz mnie, abym Cię naśladował, abym poszedł za Tobą. Wiem, że udzielisz mi sił, udzielisz mi łaski płynącej z Krzyża. Nie czuję się ani silny ani mocny. Wręcz przeciwnie! Ale tak jak Maryja nie pytam czy to się stanie. Pytam: jak to się stanie?

Duszo Chrystusowa uświęć mnie.

Ciało Chrystusowe zbaw mnie.

Krwi Chrystusowa napój mnie.

Wodo z boku Chrystusowego obmyj mnie.

Męko Chrystusowa wzmocnij mnie.

O dobry Jezu wysłuchaj mnie.

W ranach swoich ukryj mnie.

Nie daj mi z Tobą rozłączyć się.

Od wroga złośliwego obroń mnie.

W godzinę śmierci mojej wezwij mnie.

I każ mi przyjść do siebie,

abym ze świętymi Twymi chwalił Cię.

Na wieki wieków.

Amen.

 

 

 

 



 



© 2002 by Europejskie Centrum Komunikacji i Kultury (ECCC)
ul. Olecka 30, 04-984 Warsaw, Poland,
tel. +48 22 872-04-41;fax +48 22 872-02-85
Powered by: Joomla 
Created by: k_fied.